Z racji tego ze w debicy nic sie ciekawego nie dzieje , park sie rozsypuje a jezdzic nie za bardzo jest gdzie , to blog wyglada tez jak wyglada czyli tutaj tez sie nic nie dzieje :D .
dorzucam note na przedluzenie zycia tego bloga plus moja sekwe dodane na circa best line contest :D
i jak ktos chce przejac kontrole nad blogiem , to zapraszam do pisania w komentarzach i jakos sie dogadamy :D
godz: 13:38 data: 2011.05.24 18 czerwca Dębica - Support your local Final !
18 czerwca w debicy , odbedzie sie final serii eventow Support Your Local !
co bedzie sie dzialo w debicy jeszcze nie wiadomo , a na razie info na plakacie
Po zajebiscie zaplanowanym wyjezdzie i marcowych upalach postanowlismy wyruszyc na kilkudniowy trip , oczywiscie z zaplanowanych wczesniej miast wyszedl wielki chuj .
a pozniej jeszcze snieg , generalnie masakra i w sumie z calego tripu zostalo nam pojezdzic tylko na plazie w krasniku i to na niezlym farcie bo w okolo byl snieg i minus1 .
nastepny dzien to czillowy street jam w mielcu ! .
godz: 19:08 data: 2011.03.19 Trip na Salony i do bluestara 2011
Zima w tym roku nie może się zdecydować czy ma wypier... czy ma napier.... , a "życie jest ciężkie i jeżdzić trzeba " . Więc niesieni tym slynnym haslem postanowiliśmy wyruszyć w mini trip ..gdzieś... . Najpierw mial to być wroclove i walbrzych , później sama warszawa , a na samym końcu pojawilo się info o 1st floor w lublinie i to zaważylo gdzie mamy uderzyć , szczęśliwie również się zlożylo że po lublinie mieliśmy jechać do warszawy , w której mialy odbyć się zawody element make it count , co zaważylo o terminie naszego tripu :D . Jak to zwykle bywa wszyscy na wyjazd są chętni dopuki nie zbliży sie czas wyjazdu czyt. dzien przed wyjazdem 2 osoby zrezygnowaly :D . Tak więc sklad byl nie za ciekawe bo tylko hubert cetnar z bochni , ja czyli adrian klisiewicz z debicy i 2 bmxiarzy z debicy (smutek i szczur ) ktorzy mogli sobie postać i pokrecić :D . Dla huberta trip zaczol sie w sumie już w czwartek bo zgarnolem go po drodze z krakowa do dębicy i od 24 do 03 nad ranem jeździlismy pod dębickim kauflandem co tam tylko minus 15 stopni :D Droga do lublina spokojna :D , zajechaliśmy na 16 a do 1stfloor dojechaliśmy na 18 :D . Cale szczęście że byliśmy umówienie z mateuszem tuzimskim na miejscu bo inaczej trafilibyśmy chyba na zamknięcie :D Ale kto mógl wiedzieć ze w lublinie są 2 lidle obok kościola zaraz za wiaduktem na drodze pod górke - przecież to takie oczywiste :D , ale nam rozgryzienie tego że jestesmy pod innym lidlem innym kościolem za innym wiaduktem i inna drogą pod górke zajelo z pól godziny ,a mateusz bidny marzl na drugim końcu miasta . W końcu się udalo , 1stfloor na prawdę robi wielkie wrażenie zwlaszcza że chlopaki zrobili to wszystko sami , atmosphera na parku jest mega pozytywna i bardzo przyjazna i nie bylo problemu z tym żebyśmy mogli zostać godzinke dlużej na parku przez nasze spóżnialstwo . Czill na parku można sprawdzić na naszym szalowym wideo jak i foteczkach huberta :D . A my jedziemy dalej do stolicy gdzie mieliśmy zaklepany nocleg u brata smutka w salonie fryzjerskim ( stad trip na salony ) :D . Zajechaliśmy na 24 wszystkie sklepy zamkniete , ale udalo się nam dorwać blisko jakąś stacje orlenu żeby zakupić prowiant na wieczór , a tu na przywitanie ja i hubert mieliśmy być wychaczeni przez dwie pijane 40stki jednak skasowal nas wybor piwa , po wzięciu żubrów uslyszelismy tylko , " PO TANIOŚCI " , bierzemy nastepne bronxy tym razem warki uslyszelismy " ZNOWU PO TANIOŚCI " przy kasie już straciliśmy calkowite szanse na wyrwanie tych 40stek :D bo poprosilem o wino sophie , której nie bylo , a ja uslyszalem że " Sophi to sie nawet do obiadu nie pije " :D więc wzieliśmy Kadarke . W salonie fryzjerskim odziwo można znaleźć wszystko !!! począwszy od tluczka do kotletów czy trzepadle do dywanów , kończąc na kiju do hockeya czy żelazku do smarowania snowboardów. Taki standard wyposażenia każdego salonu fryzjerskiego :D . Sobota - dzień make it count , na skateparku tlumy takie że o większe ciężko porównać to tylko można do pkp w czasie świąt generalnie można jeździć tylko w czasie dzieciak mialy best tricki , ale i tak trzeba bylo ogarniać co się dzieje bo w pewnym momencie ja też jeździlem w best tricku do 15 lat :D . Ogólnie co tam się u dzieciaczków dzialo to nie wiem ,ale w best trickach powyżej 15 lat już dzialo się dużo więcej - w sumie to liczylo sie tylko 2 zawodników michal mazur i tomek źiólkowski + kilka szoków od przemka wardęgi i krzyśka kozlowskiego . Za sprawa kuby kowalczyka impreza byla na prawde kozak poprowadzona i dobrze sędziowana przez bońka , michala jurasia oraz wiktora stasice , część tricków można zobaczyć na fotkach , a część na wypuszczonym już wideo z tego eventu . Fajnie że co raz to więcej polaków ma szanse pokazać się w europie za sprawą takich eventów . A my z naszym tripem jedziemy dalej - kolejna noc na salonach :D i beznadziejna pogoda , która uniemożliwila nam uderzenie na warszawskie korty , wiec pojechaliśmy na jutrzenke . Co okazalo sie naszym blędem ponieważ wydalismy na wejście kase która mieliśmy na jedzenie a czekalo nas jeszcze 5 godzin drogi do domu , a na jutrzence dopiero dowiedzieliśmy się jak bardzo jesteśmy zmęczeni :D więc normalnie w świecie sie zwineliśmy do domu :D . To tyle z naszego tripu na salony :D ponizej mozecie zobaczcy wideoz naszego wypadu na ktorym goscinnie wjezdza mateusz tuzimski ze swidnika !
Pod koniec sierpnia wyruszylismy w skladzie , ja czyli kondix :D , rafal z wolicy , karol z wolicy i mojo na trip w polske .
spedzilismy na nim ok tygdonia ogolnie opierdalajac sie :D .
w pierwszy dzien juz bylismy w borkowie na tamie kolo kielc tam jakies 3godziny i za kolejne 3 godziny bylismy juz w rzgowie kolo lodzi .
tam chwile i juz dluga na noc nad morze do gdanska :D .
w gdansku w sumie 2 noce z tego tylko pare godzin na deskorolce na skateplazie , a pozniej 2 godziny w bydgoszczy na krytym skateparku hehe wszedzie po trochu . wracajac z bydgoszczy noc na stacji bp przed lodzia i po nocy godzinka an spocie w lodzi i do przysuchej na woodcamp a na woodcampie znow kolejne 2-3 noce juz nie pamietam :D .
i tak sie zakonczyl trip na dzika :D . ponizej wideo
godz: 21:03 data: 2010.06.15 Atmospheryczny grill klasyczny czyli Wall Party relacja
12 czerwca odbyla sie w debicy 2 impreza w tym roku , tym razem byl to atmospheryczny
grill klasyczny czyli Wall Party .
Impreza miala na celu dobra zabawe piwo i grillowanie .
Bylo piwo , bylo grillowanie , byla jazda i czego wiecej potrzeba ?
Wszyscy na mega wielkiej bani wcisali krejzolskie tricki na 2 wallach .
jeden mini wall ustawiony na funboxie , a drugi prawie pionowy od ziemi do nieba .
wiec siadlo miedzy innymi 50-50 pod gore z olka w mini walla patryka przybylo z tarnowa ,ale na
mini wallu i tak nie mial sobie rownych hubert cetnar z bochni ktory wcisnol takie szoki jak
sw fs heel, big spin flip, nollie cab heel.
Z koleji duzego walla rozjebal totalnie patryk przybylo ktory wcisnol rock to fakie i wall do boarda
na szczycie walla :D .
nie brakowalo tez szalenczej jazdy na mini rampie i ogolnie na funboxie ,aletojuz kto bylto widzial
a kto byl i widzial mam nadzieje ze pamieta :D.
ostateczny rezultat oczywisty .
mini wall- hubert cetnar z bochni
big wall - patryk przybylo z tarnowa
wkrotc foto
godz: 21:57 data: 2010.06.9 ATMOSPHERYCZNY GRILL KLASYCZNY CZYLI WALL PARTY
Zapraszam 12.06.2010 do Debicy na Atmospheryczny grill klasyczny czyli WALL PARTY .
Zaczynamy grillowanie o 13:00 na skateparku na bylej jednostce wojskowej .
W planie imprezy czill contesty , przedewszystkim na wallach modnych teraz w debicy .
moze jakis skejcik , moze jakis inny best trick , jesli dziewczyny sie zjawia to contest dla nich zjawi sie tez :D .
Do wygrania poprostu rewelacyjne nagrody o wartosci tym razem MILIARDA DOLAROW .
ufundowane przez Atmosphere i pogo .
Zapraszamy do zabawy :D . pozdroo
godz: 14:46 data: 2010.04.29 RELACJA Z BACK TO THE STREET JAM
Dawno juz nie bylo w polsce czysto streetowej imprezy , wiec wpadlem na ten genialny pomysl i postanowilem zorganizowac "back to the street jam " .
Zalozenie imprezy bylo bardzo proste - nakurwianie - napierdalanie - napinkalanie i to wsumie byloby na tyle :D .
Mialo byc sporo contestow niespodzianek , ale przy okazji pierwszego wyscigu na prostej .
tak sie wszyscy podniecili i zaczeli sie scigac ze wkoncu wyscig sie nie odbyl :D .
Nastepnie odwiedzilismy naszego slynnego lidla a na nim slawna piateczke z kratka do szurania i postawionym na koncu rdm'em . oj dzialo sie dzialo , ale nie bede tu wymienial wszystkich triczkow bo nawet ich nie pamietam , ale faktem jest to ze sw flip , sw fs heel i nollie varial heel siadly tak ze az milo :D jedyna napierdalajaca tego dnia laseczka gabriela z bochni tez nie odpuscila i przejebala nasza lidlowa krate z oleczka za co wszyscy mega gratulujemy :D
Kolejnym przystankiem na naszej drodze byla laweczka parkowa z za krotkim kontownikiem
tutaj z koleji odwiedzil nas jasiek ktory przygrywal nam na harmonii :D a tricki sie sypaly dobrze , wciskal cebul swoje bs smithy bs out i wsumie prawie wszystko bs 180 out :D .
ale tez daniel bocko swoim flip bs tail shouve out rozjebal chociaz na nic sie zdaly probowania tych oto panow bo ja oto dojebalem boarda na oparciu lawki , ale na mnie i znalazl rade kamil aka murzynski pop wójcik ktory dojebal 36 flip na 5050 i przy okazji contestow przez deski ( ktory mial sie niby odbyc ) przejebal odraz lawke z oleczka wiec nie bylo sensu robienia contestu na najwyzsza olke :D
I jak juz tak zostalismy dojebani przez kamila na lawce , to wyruszlismy w strone miejskich plant i stojacych na nich fontannach ktory ostatnie dni nie mialy jeszcze wody :D a to znow murzynski pop wykorzystal i na wstepie wyskoczyl z fontanny a pozniej poprawil to jeszcze nosemanualem , ja natomiast odwrotnie wkurwiony ze kamil rozpierdala wszystko na wysokosc :D wskoczylem do fontanny a zamna wskoczyl tez 12 letni koles z rzeszowa i pocisnol rowniez fs noseslide shouve out .
w skrocie to lepsze gleby niz tricki na fontannach weszly :D A na koncu weszla rowniez policja
ktora spisala polowe osob ( glownie tych co nei jezdzili ) ale bez zadnych wiekszych afer sie obylo i odwiedzilismy kolejny miejski spocik czyli kaprys
tutaj bylo sporo mozliwosc z mala , duza troja i murkami
ale wszyscy lacznie zeman rzucili sie na dluga troje i tak oto moglismy zobaczyc na wejscie flipka 12 latka z rzeszowa i halfcaba drugiego chlopaka z rzeszowa , sw fs heela huberta z bochni , a ja wkoncu uradowany wskoczylem na dluga troje z oleczka przed kamilem , ktory z koleji dojebal na koniec takiego 36flipa ze hoho :D .
jak juz zostalismy rozjebani kolejny raz przez kamila to przeszlismy na ostatnia miejsowke czyli wymurowany quarterek przy zajebiscie ruchliwej drodze , ale jakos udalo sie wcisnoc pare dobrych triczkow i tu z koleji dojebal do pieca bioly z tarnowa ktory zdazyl wsunac flip rock to fakie i blunty na jakies dzikie zejscia :D poczym kolejny raz zdazyla nas w mily sposob wyprosic i tym razem inni panowie spisali te osoby ktore nie byly jeszcze wczesniej spisane za to ze staly na chodniku :D bravoooo :D .
po tym incydencie przemiescilismy sie na skatepark w celu rozdania nagrod i wybrania nakurwiaczy :D .
wybor byl bardzo trudny , ale udalo nam sie to wszystko ustalic i w efekcie
wybralismy